Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzenie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 grudnia 2024

Warka nr 48 "Dobry Duch Kraftu".

 Kolejna próba powrotu :) Sprzęt odkurzony. Musi być choć jedno piwo na rok.

Trzy rodzaje słodów i główne zacieranie w 68 stopniach.

Trzy rodzaje chmieli z PL plus dawno zapomniany składnik pod postacią liści limonki kaffir.

Finalnie wyszło 17 litrów piwa o wartości 13.7 Blg.

A tak prezentuje się piwko po zabutelkowaniu.


środa, 10 maja 2023

Warka nr 47 "Fojerwera".

 Kolejne warzenie, zeby uzupełnić pustą piwnicę. Tym razem American Rye.

Filtracja nie była jakimś wielkim dramatem, gdyż na 5 kg słodu- zasyp żytniego to 1.5 kg. Niby niewiele, ale całość i tak była kleisto-oleista.

A co Wy robicie z tak dużą ilością młóta, które zawsze zostaje po zacieraniu? Jakieś pomysły poza ciasteczkami, których i tak nigdy nie robię?

Córka stwierdziła, że Citra pachnie najbardziej intensywnie z tego całego zestawu.

Po filtracji z całej tej chmielowej papki ostatecznie zostało 16 litrów brzeczki o ekstrakcie 13.8 Blg. Przed gotowaniem było jej 21 litrów/ 11 Blg. Ogromne straty.

Żytni nektar. Mętny i gęsty :)



poniedziałek, 20 marca 2023

Warka nr 46 "Iluzjonista".

 No i stało się. Gar i fermentory odkurzone :) Na pierwszy ogień American Stout.

Pierwszy raz w historii browaru nie było podsumowania roku 2022, gdyż nie było czego podsumowywać- cała jedna warka uwarzona.W tym roku będzie już lepiej :)
120 gramów chmielu plus 15 gramów trawy cytrynowej. Niby nie tak wiele, ale podczas przelewania na cichą fermentację aromat był wyraźnie wyczuwalny.
Finalnie w fermentorze bulgało sobie piwko o ekstrakcie 13,5 Blg. 
Dalej butelkowanie to najbardziej nudny proces w piwowarstwie...

środa, 18 maja 2022

Warka nr 45 "Apache"

 Pierwsza tegoroczna warka. American Pale Ale.

Pięknie uchwycona pełnia księżyca wokół gwiezdnych konstelacji, a nie czekaj to przecież zacieranie :)
Odrobina chmielu co by smakowało.
Kuchenne zawirowania.
Niektóre rzeczy trzeba brać na chłodno.
Tyle dobra w jednym pojemniku.
Chmielowe błotko na cichej.
Najbardziej nudna część piwowarstwa zaraz po butelkowaniu.
Odrobina reklamy :)
Piwko w trakcie refermentacji.










wtorek, 6 lipca 2021

Warka nr 44 "BushCraftowe".

 Drugie warzenie w tym roku. Tym razem na tapecie rauchweizen.


2.5kg słodu grodziskiego wędzonego dębem i 1.5kg słodu wędzonego bukiem to duża część zasypu, która ma zrobić robotę.
Chmielowo narodowo.
Artystycznie.
13.5 Blg wędzonego szaleństwa.
W oczekiwaniu na cud przemiany.
Efekt finalny.

czwartek, 22 kwietnia 2021

Warka nr 43 "Strawberry Obsession".

 A jakoś tak naszła mnie ochota na coś owocowego. I w ten oto sposób powstał Fruit Weizen z truskawkami.

Jako, że piwo nie robione w sezonie, kiedy można dostać świeże truskawki- użyte zostały 3 opakowania mrożonych, każda po 750 gram.
Nie zdecydowałem się na cichą fermentację z truskawkami, więc całość poszła bezpośrednio do gara. Słodycz zjedzą drożdże, a truskawkowa kwasowość zostanie i na tym mi głównie zależy.
Wnioski po rozlewie- fajna mętność i kolor. Jest lekki smak truskawki i spora świeżość. To będzie taki pszeniczny radlerek na ciepłe dni, których ostatnio brakuje :)

czwartek, 9 lipca 2020

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Warka nr 41 "MigdaLoVe".

Tym razem na tapecie Robust Porter, który poleżakuje docelowo na cichej w płatkach drewnianych moczących się w Amaretto.
Hołda czekoladowego ciemnego:)
Skromne chmielenie.
Za nazwę piwa odpowiada moja żona. Jak wymyśliła tak będzie :)
Amerykańskie płatki dębowe średnio opiekane macerowane w Amaretto od 23 lipca 2018 roku.
Teraz czas na leżak.

czwartek, 26 marca 2020

Warka nr 40 "Dark Falcon".

Wreszcie wróciłem do garów:) Na początek pojechana klasyka, czyli AIPA.
Surowce zakupione jak zwykle w sklepie znajomego z PSPD.
W kuchni nastała wiosna...a nawet przez dłuższy czas lato sądząc po temperaturze.
Pierwszy raz zamiast mchu do brzeczki trafiła połówka tabletki whirlflock. Ciekawe jak teraz będzie wyglądać klarowność gotowego trunku.
Błyskawiczne wysładzanie. Myślałem, że po tak długiej przerwie będę się gubić w kuchni kiedy jest tyle czynności do wykonania, a tu niespodzianka... pełne synchro bez żadnych problemów.
Ameryka, Ameryka i jeszcze raz Ameryka. W stawce chmieli przoduje Falconers Flight, który poszedł na końcówkę warzenia, oraz pójdzie na cichą.
19 litrów płynu, który aspiruje do bycia pysznym piwem.
Przelewanie na cichą w akompaniamencie cudownego zapachu "zielonego" piwa.
34 butelki gotowego piwa idzie na leżak.
A oto i piwo ubrane w etykiety.